Free Joomla Template by Discount Justhost

Shaker

Od zawsze miałem bardzo dużo wspólnego z tygrysami, gdyż jak wszyscy bardzo dobrze wiedzą woda nie jest tym co tygrysy lubią najbardziej. Na myśl o zamoczeniu twarzy wolałem trzymać się zdaleka od każdego zbiornika z wodą większego od wanny.

Jednakże swój największy lęk postanowiłem przełamać, aby zachęcić syna do nauki pływania. Pomyślałem, że ze sprzętem nurkowym może poczuję,że mogę się z wodą oswoić i poczuć wyporność to łatwiej będzie nauczyć się mi pływać. Do Stowarzyszenia zadzwoniłem w grudniu 2013 w celu jedynie podpytania się o co to w ogóle tam chodzi w tym nurkowaniu i czy taki jak ja szczur lądowy panikujący na widok wody mógłby spróbować zanurkować. Zostałem zaproszony na najbliższe spotkanie basenowe i na nim dowiedziałem się, że muszę najpierw powierzchniowo trochęsię popluskać. Na basenie gdy zobaczono jaki to ze mnie ciężki przypadek pozwolili mi nawet co tydzień przychodzić się pomoczyć z załogą Nauticy no i chcąc nie chcąc zaczałem powierzchniowe ćwiczenia. Na pierwszego nura ze sprzętem wziął mnie Jacek Patucha podczas ostatnich przedwakacyjnych zajęć. Tak więc zaczęła się podwodna przygoda. Po wakacjach rozpocząłem kurs OWD, który w czerwcu 2015 zakończyłem egzaminem w Chorwacji na wyspie Hvar. Myślę więc, że osoby działające lub chcące ze Stowarzyszeniem w przyszłości dać nura mogą spodziewać się, że na moją osobę się natkną.
j.