Free Joomla Template by Discount Justhost

Hvar 2010

Relacje

TYDZIEŃ PODWODNY (by Paweł Rozmus)

Nazywam się Paweł Rozmus Między 11. a 19. września spędziłem tydzień w Chorwacji, na kursie nurkowym Stowarzyszenia „Nautica”. Uzyskałem stopień Open Water Scuba Diver (federacji HSA). Od teraz jestem nie-anonimowym NURKOcholikien.

Jak często coś co zaczynasz robić bez przekonania, potem okazuje się jednym z najlepszych możliwych pomysłów? Zupełnie szczerze pisząc trochę tak było z moją wyprawą na Hvar. Traktowałem to jako zapowiadającą się ciekawie, ale jednak konieczność związaną z rozpoczętym na basenie kursem nurkowym dla niepełnosprawnych. No bo „jak się powiedziało a”, to trzeba „powiedzieć b”. Teraz wiem, że koniecznie wrócę tam jeszcze co najmniej raz.

H jak Hvar
Hvar to malownicza „wyspa słońca” (występuje tam największe w Chorwacji nasłonecznienie) i lawendy (stanowiącej jedną z podstawowych obok turystyki specjalności tego regionu). Wśród jej skalistych brzegów, otoczone kilkoma malowniczymi zatokami, leży miasto Stari Grad (tł. Stare miasto). Tutaj po raz pierwszy ludzie zaczęli „oswajać ziemie” w rejonie Adriatyku, a obecnie swój punkt wypadowy mają nurkowie z Centrum Turystyki Podwodnej „Nautica”.

Przygoda zaczyna się już w Splicie, tam trzeba złapać prom, by opuścić stały ląd, adrenalinę na wysokim poziomie utrzymuje również podróż po Hvarskich krętych drogach, zwanych jednymi z najniebezpieczniejszych i najbardziej krętych w tym kraju.
Po malowniczych uliczkach zarówno miasta Hvar, jak i Starego Gradu można spacerować godzinami. Pełno tam urokliwych kamienic, przyjemnych knajp, a wszystko to położone w otoczeniu palm, blisko portów, w których cumują mniejsze i większe jednostki pływające.

Wykład, odprawa, a potem „nurki”
Na kursie nurkowym na „turystykę spacerową” nie ma jednak zbyt wiele czasu. W krótkim tygodniu musi zmieścić się sześć nurkowań oraz porcja wiedzy teoretycznej, potrzebnej do zwiedzania głębin w sposób bezpieczny i świadomy. Na koniec trzeba napisać jeszcze potwierdzający te umiejętności egzamin. Choć czasem harmonogram bywał napięty, w rozmowach kursantów znacznie częściej niż stwierdzenie: „jestem zmęczony” wypowiadane z ekscytacją były pytania: „Kiedy dziś nurkujemy?” i „Na jaką głębokość dziś schodzimy?”

Codzienny rytm dnia wyznaczały godziny posiłków oraz terminy odpraw, podczas których w skupieniu omawiano ćwiczenia do wykonania w wodzie lub już odbyte zanurzenia. Jednak szansa podziwiania wyjątkowego podwodnego świata wynagradzała wszystkie wysiłki związane z przygotowaniem sprzętu, a nawet niewdzięczną procedurę „opakowywania” się w ocieplającą piankę – która musi być jak najbardziej dopasowana do ciała, by dobrze spełnić swoje zadanie.

Na właściwym miejscu
Chorwacja jest miejscem bardzo „wdzięcznym” do nurkowania, nawet dla początkującego nurka. Bardzo dobra przejrzystość wody oraz stosunkowo wysoka jej temperatura (chociaż w miesiącach jesiennych akurat nie jest to do końca pewnik) gwarantują przyjemne i wyjątkowe doznania. Sporo interesujących organizmów jak: płaszczki, rozgwiazdy i całe ławice różnych rybek, można spotkać już na niewielkich głębokościach. Odrobinę szczęścia wystarczy, aby wypatrzeć ośmiornicę – która przynajmniej co niektórym zasmakować może również jako kolacyjne danie.

Swoją przygodę z maską, płetwami, butlą oraz pianką z pewnością warto rozpocząć właśnie tutaj. Tym bardziej, że koszty wyjazdu (dofinansowanego przez Stowarzyszenie „Nautica”), można przełknąć stosunkowo bezboleśnie.

Nie samym nurkowaniem żyje nurek
Nie tylko o nurkowanie w tym wszystkim chodzi, jak na każdym wyjeździe atmosferę tworzą przede wszystkim ludzie. Wśród osób związanych z HSA super pozytywnej atmosfery na pewno nie brakuje. W Hvarskiej bazie „Nautici” krążą już legendy, że zawsze najlepiej bawi się tutaj HSA. Co zresztą znalazło potwierdzenie w faktach, także w tym roku.

Być może kiedyś będę musiał odkurzyć podręcznik, aby przypomnieć sobie co to znaczy RDP albo jakie są objawy choroby dekompresyjnej. Jednak ludzie i wspomnienia z tego kursu zostaną na bardzo długo. Dołączą także na pewno kolejne, ponieważ certyfikowany nurek nie powinien zostawiać sprzętu w szafie na zbyt długo, tylko stale rozwijać swoje doświadczenia podwodne. A jak nurkować to tylko w Nautice i tylko z taką ekipą.